Author Topic: Dyskusje Historyczne.  (Read 32138 times)

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Dyskusje Historyczne.
« on: December 07, 2012, 03:28:13 pm »
Witajcie.
Wielu z nas interesuję się historią, zwłaszcza tą okresu wojen napoleońskich. Sprawia, to że, w wielu sprawach dalibyśmy moim zdaniem radę ciekawie wymienić swoje poglądy. No i oczywiście poszerzyć horyzonty powiązane z tą dziedziną i nauczycielką życia jaką jest Historia :)
  Zima za oknem wieje wiatr i sypie śnieg, gramy w grę opartą na wojnach napoleońskich, ale jednak coś mnie podkusiło właśnie by dyskusje zacząć od Monte Cassino. Temat dla mnie ciekawy dlatego, że w dzisiejszych czasach troszkę za bardzo skupiamy się na klęskach lub rozdmuchanych mitach narodowych takich jak Kłuszyn czy Wiedeń. Dziecko w szkole wie jak wyglądało powstanie Warszawskie które było bodajże największą klęską w dziejach naszego narodu(nigdy dotąd stosunek zabitego wroga do zabitych polaków nie był aż tak niekorzystny) no i przykładem niesubordynacji (Warszawa miała być wyłączona z akcji burza, stąd tak mała liczba broni w niej). Tymczasem wiedza o walkach na bucie jest o wiele gorsza. Spotkać się można z wyobrażeniem, bitwy jako krwawego szturmy na klasztor porównywalnego do oblężenie średniowiecznego. Widmo kojarzy się jedynie z dziewczynką która wyłazi z ekranu. Zośka i Parasol są terminami powszechnie znanymi, "Kresowa" i " Karpacka" mniej.
    Czemu tak jest? Nie wiem, jednakże dla mnie jest to przykład karygodnej niesprawiedliwości. To, że Kresy mają być oddane sowietom było tajemnicą kiepską bo żołnierze zdawali sobie sprawę z tego w miarę. Niemieckie radio "Wanda" nadawało komunikaty, o tym, że każdy polak może otworzyć sobie drogę do domu magicznym hasłem "Do Domu" rzuconym byle jakiemu niemieckiemu posterunkowi. Nie mniej jednak zdając sobie sprawę z losu Hindusów, Francuzów itd. którzy wcześniej mierzyli się z owym miejscem nasi rodacy w większości kresowiacy wybrali drogę "Do Rzymu" nie domu. 25 Maja 1944 tego dokonali( wykrwawili niemieckie jednostki które zdając sobie sprawy z widma okrężenia i zniszczenia oddały klasztor. Sam budynek został " Zdobyty" z rąk pozostawionych rannych, jednak flaga zawieszona na nim stała się symbolem zwycięstwa) czego znaczenie starano się pomniejszyć w komunistycznej Polsce.
   Dla mnie jest to temat ciekawy, mam nadzieje, że ktoś jeszcze rozbuduje moją wypowiedź, lub zaprezentuje inne wydarzenie które lepiej pasuje do historii naszego narodu niż rozpamiętywane wciąż klęski:)

Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #1 on: December 13, 2012, 10:09:03 am »
Monte Cassino jest zapominane ponieważ cała bitwa odbywała się na drugorzędnym (choć biorąc pod uwagę fakt, że front we Francji był drugorzędny, to nawet trzeciorzędnym) teatrze działań. Wszyscy wiedzieli, że działania na półwyspie Apenińskim mają marginalne znaczenie operacyjne.
Poza tym po Wańkowiczu niewielu autorów zajmowało się tą bitwą, nie spotkałem się z żadnym porządnym studium działań 2 Korpusu (oczywiście poza wspomnianym dziełem Wańkowicza) a tym bardziej brak jakże popularnych dzisiaj dzieł kinematografii o tej tematyce. Nawet tak słabej jakości merytorycznej jak "Czas Honoru" czy pamiętający poprzednią epokę "Czterej Pancerni i Pies". Dziś historia żeby zaistnieć musi pojawiać się w mediach. Same podręczniki historii nie wystarczą.

Przyznam, że cieszy mnie fakt podjęcia takiej dyskusji, osobiście wolałbym zająć się wydarzeniami powiązanymi z epoka w której osadzona jest gra ale od czegoś trzeba zacząć;-)
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #2 on: December 13, 2012, 03:49:02 pm »
Teatr trzeciorzędny powiadasz?
Wiesz co nie zgodzę się, dlatego, że historia nie raz nauczyła nas, ze często właśnie takie mniej ważne areny walk wywierały decydujący wpływ na te ważniejsze. Przykładem z epoki napoleońskiej jest Hiszpania ( Swoją drogą strasznie mi jej brakuje jako frakcji na NW  ::)) w której Napoleon musiał trzymać wiele wartościowych jednostek, których zabrakło w Rosji, gdzie ani korpus Pruski ani Austriacki nie wykazywały jakieś większej ochoty by ginąc za cesarza :)
Podobnie było z samym butem włoskiem. W momencie desantu na Sycylii Hitler nakazał przerwać operacje Cytadela czyli ofensywę na łuku kurskim. Przeciwko polakom walczyły oddziały takiej jak Ci sami spadochroniarze którzy spadli na łby anglikom na Krecie:) 
W kategorii całej bitwy pod Waterloo przechodząc bardziej do epoki NW, też samo starcie młodej gwardii z prusakami pod Plancenoit miało znaczenie trzeciorzędne. Nie mniej jednak było to też zawiązanie wartościowych żołnierzy i wykrwawienie ich.


Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #3 on: December 13, 2012, 03:56:35 pm »
Nigdzie nie twierdzę, że kampania Włoska nie miała wpływu na resztę zdarzeń wojennych. Ale nie zaprzeczysz chyba, że działania na tym froncie były dużo mniej intensywne niż we Francji, nie wspominając już frontu wschodniego, który w ogóle nie miał sobie równych w tym konflikcie. Ogólnie śmieszy mnie sam fakt próby porównywania zmagań aliantów zachodnich w Europie z wysiłkiem ZSRR. Przecież kampania francuska jako całość w porównaniu z działaniami na Ukrainie czy Białorusi jest co najwyżej sporą operacją jednego frontu (a ruscy mieli ich w szczytowym okresie 6 czy 7) a na półwyspie odbywała się co najwyżej operacja o skali lokalnej...

Co oczywiście w najmniejszym stopniu nie ubliża wysiłkowi żołnierzy i dowódców włożonemu w te działania. Krew ludzka w każdym zakątku kuli ziemskiej jest według mnie tak samo cenna.
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #4 on: December 13, 2012, 07:11:47 pm »
Działania były jakie były ponieważ teren sprzyjał długiej i krwawej obronie. Sam fakt jednak przerwania ofensywy na łuku kurskim z powodu desantu alianckiego był przełomowy. Niemcy ostatecznie stracili inicjatywę.
Także, zauważ, że bitwę pod Monte Cassino przywołałem w kontekście wysiłku polskiego w czasie owej wojny. Moim zdaniem, to właśnie ta bitwa była naszym największym sukcesem.
I także, moim zdaniem piękny jest fakt, że zarówno francuskie jak i polskie wojsko po początkowych wręcz gigantycznych klęskach( Kampania Wrześniowa powinna być przykładem jak wojny nie prowadzić) potrafiło w dalszym etapie walk mimo ciężkiej sytuacji, powrócić do swych najchwalebniejszych korzeni :)

Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #5 on: December 13, 2012, 07:30:33 pm »
Ja tego nie neguję. Co więcej pod zdaniem:
(...) Moim zdaniem, to właśnie ta bitwa była naszym największym sukcesem.
I także, moim zdaniem piękny jest fakt, że zarówno francuskie jak i polskie wojsko po początkowych wręcz gigantycznych klęskach( Kampania Wrześniowa powinna być przykładem jak wojny nie prowadzić) potrafiło w dalszym etapie walk mimo ciężkiej sytuacji, powrócić do swych najchwalebniejszych korzeni :)
podpisze się obiema rękami.

Próbuję tylko wytłumaczyć czemu bitwa ta jest zapomniana i mało popularna.
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #6 on: December 14, 2012, 02:27:05 pm »
Rozumiem, ale to nie ma większego sensu. Nie zarzucam twojej logice tego,iż jest kaleka ale ogólnej mentalności.
Co z tego, że bitwa działa się, na trzeciorzędnym froncie skoro to był nasz największy sukces. I temu właśnie zarzucam brak logiki, że każde dziecko w gimnazjum wie kiedy rozpoczęło się powstanie Warszawskie, a dorosły człowiek zapytany o rok w którym Polacy zawiesili swoją flagę na gruzach klasztoru, będzie o wiele mniej pewien.

Ale dobrze pisałeś, że wolałbyś przejść do tematów bardziej powiązanych z epoką napoleońską. To może, tak. Po wojnach na kongresie wiedeńskim sprawa Polski była jedną z ważniejszych. Koncepcji było wiele, w końcu uznano, że Polska powinna stać się z powrotem Królestwem Polskim tyle, że w Unii personalnej z Rosją. Co o tym myślisz ? ;)

Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #7 on: December 14, 2012, 02:53:25 pm »
Królestwo Kongresowe? Jedyne skojarzenie to Francja Vichy...

Administracja rosyjska, władze centralne rosyjskie, waluta rosyjska, własnej polityki zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej brak. Nawet nie postarali się o pozory autonomii. Zastanawiam się czasem czy nie lepiej byśmy wyszli na całkowitym przyłączeniu do Rosji, przynajmniej gospodarczo nie bylibyśmy traktowani jak ubodzy dalecy kuzyni...
Ale Polacy sami doprowadzili do rozbiorów więc nie możemy mieć pretensji, że zwycięzcy obeszli się z naszym państwem jak z łupem wojennym, w końcu tym po upadku Napoleona stało się Księstwo Warszawskie.
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #8 on: December 14, 2012, 04:17:27 pm »
Skarb był polski który dzięki działalności Druckiego Lubeckiego cały czas się zapełniał.
Powstały fabryki i zakłady, trwała wojna celna z prusami a granica celna z Rosją została otwarta. Czyli, że Rynek zbytu był olbrzymi:)
Car Rosyjski był królem Polskim który wyznaczał namiestnika, oczywiście dlatego, że nie mógł być w 2 miejscach na raz. Wielki Książę Konstanty był zaś bardzo na swój sposób spolonizowany. Jego oczkiem w głowie była armia, której nie popuszczał, ale też i czyniło to ją jedną z najlepszych w Europie jakościowo. Powstał kanał dzięki któremu można było spływać do Bałtyku przez Niemen bodajże, Bank Polski.
Luca nawet policja polityczna była wtedy dowodzona przez Polaka...

Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #9 on: December 14, 2012, 05:53:30 pm »
Przez polaka, który służył ruskiemu...

Większość z tych dostatków prędzej czy później i tak wpadało w ręce Rosjan lub rosyjskiego rządu więc dobrobyt ten był iluzoryczny. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #10 on: December 14, 2012, 11:12:10 pm »
Przez polaka, który służył ruskiemu...

Większość z tych dostatków prędzej czy później i tak wpadało w ręce Rosjan lub rosyjskiego rządu więc dobrobyt ten był iluzoryczny. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
Wpadały w ruskie ręce, bo to było nasze zaplecze gospodarcze, olbrzymi rynek zbytu. Po 1831 wróciła granica celna, no i wielu przemysłowców przeniosło swe zakłady do samej Rosji.

Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #11 on: December 14, 2012, 11:17:49 pm »
Jeżeli chcesz mnie przekonać, że w tym okresie w Polsce żyło się dobrze więc wywoływanie powstania było błędem to próżne twe zamiary. Królestwo Kongresowe było państwem kolaboranckim i jako takie z Rzeczpospolitą niewiele miało wspólnego.
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #12 on: December 15, 2012, 11:59:19 am »
Straciliśmy ojczyznę na własne życzenie, potem Napoleon dał nam Księstwo WARSZAWSKIE by nie drażnić zaborców głównie Rosji, nazwą Polska (którą w jakimś traktacie skreślili tuż po zaborach). Car dał nam Królestwo POLSKIEGO. Nie dość, że zmienił się drugi człon to i pierwszy.  Po wielu latach wojen także z Rosją,  nieudanej kampanii 1812 itd. Oficerowie Napoleona mogli uznać to za uśmiech losu. To o co walczyli zostało im dane, a co za różnica czy mamy być wasalem Francji czy Rosji, jeśli w danym państwie to Polacy mieli sporo do powiedzenia...  Dlatego właśnie dopóki spiskowcy szli nocą porządnymi dzielnicami to słyszeli tylko huk zamykanych z impetem okien. Wojsko oprócz jednego pułku, nawiasem ulubionego W.K. Konstantego nie przyłączyło się do walk nocą. TO była jedna wielka improwizacja która nie udałaby się gdyby nie pomoc udzielona przez plebs...
"W okolicach dzisiejszego pl. Trzech Krzyży napotkali gen. Stanisława Potockiego zmierzającego konno w kierunku Belwederu, którego namawiali na objęcie dowództwa nad powstaniem. Generał skwitował ich prośby chłodno: "Dzieci, uspokójcie się!" i odjechał."
To doskonale kwituje powstanie :P

Offline sir Luca

  • Donator
  • *
  • Posts: 56
  • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • View Profile
    • Tawerna 'Four Ways'
  • Nick: 4pp_XW_sir_Luca
  • Side: Union
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #13 on: December 15, 2012, 12:46:21 pm »
Podobnie do premiera Becka uważam, że w życiu człowieka, zwłaszcza mężczyzny, jedna rzecz jest bezcenna, honor. Księstwo Warszawskie Polacy ciężko okupili, danina krwi jaką zapłacili Napoleonowi była ogromna ale wydaje mi się, że współmierna do tego co nam zagwarantował. Kongresówka natomiast była tworem, który miał jedno na celu, ujarzmienie narodu polskiego i podporządkowanie go Carowi. Najlepiej świadczy o tym nieprzestrzeganie przez władcę Rosji swobód, które wcześniej sam zagwarantował.
O generałach chyba najlepiej świadczy los pomnika, który wystawiła im władza rosyjska w Warszawie. Nigdy nie cieszył się sympatią ludności miasta a w 1917 roku został rozebrany.

W twojej wypowiedzi uderzył mniej jeszcze jeden zwrot:
(...) co za różnica czy mamy być wasalem Francji czy Rosji (...)
Dla nie jest to różnica ogromna. Rosję mamy zaraz za miedzą, dla niej zarówno Księstwo jak i Kongresówka były po prostu kolejnymi prowincjami, które należy sobie podporządkować. A Napoleon potrzebował w tej części Europy strategicznego sojusznika, zależnego co prawda w pewnej mierze ale sojusznika, nie służalczego karła. Wymagało to czasu ale ten niestety Księstwu nie był dany...
"Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga"

Offline Warder

  • First Lieutenant
  • *
  • Posts: 1091
  • 17e_SoD_EdmondDantes
    • View Profile
  • Side: Neutral
Re: Dyskusje Historyczne.
« Reply #14 on: December 15, 2012, 02:44:17 pm »
O generałach chyba najlepiej świadczy los pomnika, który wystawiła im władza rosyjska w Warszawie. Nigdy nie cieszył się sympatią ludności miasta a w 1917 roku został rozebrany.
   " Ignacy Blumer-, uczestnik wojny 1792 roku, insurekcji kościuszkowskiej, oficer Legionów Polskich Jana Henryka Dąbrowskiego i wojsk polskich Księstwa Warszawskiego
Rodzina Blumer (pierwotnie: O'Bloomer) była pochodzenia irlandzkiego, przeniosła się do Rosji za panowania Piotra Wielkiego, któremu dziadek Ignacego, pułkownik artylerii angielskiej, służył jako instruktor tej broni. Ojciec Blumera, Piotr, ożenił się z Aniela Szawrońską[2] i osiadł w Polsce, na Podolu, anektowanym po I rozbiorze przez Austrię. Ignacy, który wykształcenie otrzymał w domu, przedarł się w czasach Sejmu Czteroletniego przez granicę galicyjską, zaciągnął się jako towarzysz do polskiej kawalerii narodowej i odbył jako kawalerzysta kampanię roku 1792, biorąc udział w m.in. bitwie pod Zieleńcami. Po klęsce Polaków jego brygada została przymusowo wcielona do wojska rosyjskiego; na wieść o wybuchu powstania kościuszkowskiego Blumer przedostał się do Warszawy i służył w ułanach królewskich, gdzie postąpił na porucznika. Po klęsce powstania powrócił do Galicji, ale wkrótce przez Wołoszczyznę i Turcję przedostał się do Italii i wstąpił jako porucznik do Legionów Dąbrowskiego; po bitwie pod Legnago został na placu boju awansowany na kapitana.
W roku 1801 Blumer, wcielony wraz z innymi legionistami do armii francuskiej, odpłynął z ekspedycją generała Leklerka na San Domingo, gdzie się wyróżnił w roku 1803, przeprowadzając bez straty ani jednego żołnierza ewakuację swych 112 ludzi atakowanych przez 5000 murzynów, za co postąpił na podpułkownika. W czasie epidemii żółtej febry uratował mu życie wyjątkowo silny organizm (miał ok. 1,90 m wzrostu i odznaczał się olbrzymią siłą fizyczną). Blumer wraz ze swoim oddziałem zaokrętował się na francuski okręt płynący do Europy, który jednak został zatrzymany przez angielski bryg „Racoon”. Angicy po wzięciu do niewoli załogi francuskiej, pozostawili Polaków na okręcie. Blumer objął dowództwo ze swoją załogą dał się poznać jako pirat działający na wodach karaibskich. W czasie jednej z angielskich obław na piratów załoga Blumera była zmuszona do wylądowania na wybrzeżach Florydy, gdzie chcieli założyć polską kolonię. Blumer nie był zainteresowany tą ideą i ze zdobytym majątkiem wrócił do Europy.

W roku 1807, po paru latach służby na Korsyce, Blumer powrócił do Polski, gdzie jako podpułkownik zaczął służbę w 5 pułku piechoty. W kampanii przeciwko Prusom i Austrii wyróżnił się w bitwie pod Raszynem, po której otrzymał Order Virtuti Militari. Odznaczył się później także przy szturmie Smoleńska w wojnie Napoleona przeciw Rosji roku 1812 i został przez cesarza mianowany pełnym pułkownikiem i kawalerem Legii Honorowej. W roku 1813 otrzymał od księcia Józefa dowództwo obrony Modlina u boku francuskiego generała Dandelsa i odmówił w imieniu oddziałów polskich podpisania aktu kapitulacji..."

Biografia jak z filmu przygodowego, tyle, że finał troche kiepawy. Ze swymi polskimi żołnierzami narażał życie wiele razy by zginąć od kuli człowieka któremu chyba wybitnie się nudziło pewnej nocy...




Hauke- "Zdecydowany przeciwnik powstania listopadowego. Zginął 29 listopada 1830 z rąk powstańców (padł pod prawym lwem przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie) na oczach swojej żony (umarła rok później, w 1831) i młodszych dzieci, które zostały wzięte na pod prawną opiekę i wychowanie cara Mikołaja I. Hauke, jadąc na koniu obok powozu żony z mieszkania służbowego w Pałacu Saskim, napotkał koło Pałacu Namiestnikowskiego grupę podchorążych, idących ze strony ulicy Nowy Świat. Ujrzawszy go, powstańcy zawołali, "Generale, poprowadź nas!", ale Hauke zaczął wygłaszać mowę, w której nazwał ich przedsięwzięcie głupotą i wezwał ich do powrotu do koszar. Rozległy się wystrzały i Hauke padł martwy. Ze zwłok zdarto carskie ordery i odznaczenia, pozostawiono tylko polskie i francuskie. Przy oględzinach zwłok nailiczono 19 ran od kul."

Nowicki- Pomylony z innym oficerem i zastrzelony...

Tomasz Jan Siemiątkowski-W bitwie pod Lipskiem został ranny i przedarł się z resztkami pułku do Sedanu we Francji, gdzie walczył lutym i marcu r. 1814 w ostatnich bitwach Napoleona przed jego abdykacją. Po upadku Napoleona Siemiątkowski wraz ze swym pułkiem powrócił w korpusie dowodzonym przez gen. Wincentego Krasińskiego do Polski.

S. Trębicki- W Noc listopadową Trębicki spotkał koło kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu maszerujących w stronę warszawskiego Arsenału podchorążych, którzy zażądali od niego przejęcia dowództwa nad oddziałem. Trębicki odmówił i w czasie ostrej sprzeczki został zastrzelony na rogu ul. Długiej. Sprzeczka mogła być też następstwem zastrzelenia bezpośrednio wcześniej pomyłkowo gen Nowickiego, Polaka pomylonego z Rosjaninem.




Luco napisałeś, że honor jest bezcenny. To prawda, ale teraz przyjrzyj się biografią podchorążych i owych generałów. Ślubowali wierność carowi jako królowi Polskiemu i wierni byli. Co innego grupa podchorążych która obdzierała trupa zabitego człowieka o wiele wyższego rangą...

« Last Edit: December 15, 2012, 02:52:53 pm by Warder »